Styczeń 2025 roku w Olsztynie dopiero ukazał pierwsze tej zimy, piękne oblicze zaśnieżonego krajobrazu. Biorąc pod uwagę gdzie w niedzielny poranek uda się dojechać autem, wybraliśmy się do Lasu Miejskiego żeby pokręcić się wzdłuż obu brzegów naszej domowej rzeki Łyny. Okoliczności były prawdziwie spektakularne, lekko pruszyło, drzewa oblepione były śniegiem, paleta barw ograniczała się do rudości i ciemnych zieleni świerków. Na wodzie leniwie pływały grupki kaczek, ale największy zachwyt wzbudziły trzy czaple, które spłoszone nielicznymi spacerowiczami przelatywały w dół rzeki wysoko nad wąwozem. Naliczyliśmy dwie białe i jedną szarą, ale wszystkie dzięki swoim barwom są nie do wypatrzenia, gdy siedzą na ośnieżonej gałęzi. Kamuflaż doskonały i jakże piękny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *