Mój osiołek od lutego 2024 roku to Honda CB500X – rok produkcji 2019, jestem drugim właścicielem, pierwszy przejechał tylko 6100 km.

Motocykl został doposażony w:

  • gmole dolne i górne
  • centralna stopka
  • handbary Barkbusters VPS
  • podnożki składane SW-Motech
  • szyba turystyczna PUIG Touring
  • gniazdo 12V -> 2x USB
  • obniżenie wysokości kośćmi zawieszenia AdvAlp – minus 3 cm (dodaję oryginalne kości)
  • opony Mitas E-10 Enduro (120/70B przód i 170/60B tył)
  • grzane manetki Oxford OF691 Premium Touring
  • ładowarka 2xUSB (w miejsce gniazda zapalniczki)
  • mocowanie tankbaga na pierścieniu baku (Givi BF44)
  • płyta pod kufer centralny Shad, dodatkowe światło stop na płycie
  • osłona silnika (pług) aluminiowa
  • poszerzona stopka boczna
  • stelaże pod sakwy boczne systemu Shad 3P
  • sakwy boczne Shad TR40 (prawa po naprawie)
  • deflektor wydechu Outback Motortrek (aby uniknąć nadpalenia sakwy)

Motocykl jest praktycznie bezobsługowy, oprócz bieżącej eksploatacji nie były konieczne żadne naprawy. Na „cebuli” stopniowo coraz odważniej zjeżdżam z asfaltu, uczestniczyłem w kilku zorganizowanych szkoleniach z jazdy „adventure”. Po asfalcie udało się objechać południe Polski i sporo zakamarków Warmii i Mazur, podróżowanie w prędkościach autostradowych nie jest problemem, ale nie jest to moja ulubiona rozrywka. To w czym czuję się coraz lepiej to turystyka offroadowa, szutry, drogi polne i leśne, objazdy tracków proponowanych przez społeczność RAT’s, a mam nadzieję też coraz więcej zagranicznych odcinków Adventure Country Tracks i Trans European Trail (ACT i TET). Honda CB500X jest prosta w obsłudze i wiele wybacza początkującemu kierowcy, jest takim SUV-em wśród motocykli, a dobrane opony pozwalają zarówno na komfortowe podróże po asfalcie z pełnym zapakowaniem się nawet na dwa tygodnie wyprawy, jak i na naukę i próby jazdy w lekkim offroadzie, na szutrach i piachach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *