
Fotografia tego malowniczego i sugestywnego fragmentu warmińskich pól zdobyła pierwsze miejsce konkursu Wizje Natury 2025 w kategorii Kompozycja i forma. Jest to sukces tyleż ogromny, co i niespodziewany. Znaleźć się w gronie tak wspaniałych fotografii, takich utalentowanych autorów, członków Związku Polskich Fotografów Przyrody, to przede wszystkim zaszczyt. Od lat jestem widzem festiwalu i z wielkimi emocjami oglądam zarówno prezentacje, jak i coroczne wyniki konkursów. Widzę tam efekty pracy i pasji ludzi, którzy spędzają w naturze większość swojego życia, oddając się w pełni fotografii. Ja wciąż pozostaję amatorem, z ciekawym hobby w którym się spełniam, ale takie sukcesy jak ten dają olbrzymią motywację do dalszych prób, rozwoju własnej techniki, prób znalezienia nowych pomysłów i kadrów.
Motywacji próżno szukać bez obecności przede wszystkim ludzi. Natura i przyroda są dookoła, ale nie udadzą się żadne ich obserwacje bez wsparcia i udziału osób, które inspirują i mają wpływ na wybierane kierunki. Inspirujące są prace innych fotografów, te obserwacje budują wrażliwość i twórcze podejście do fotografii. Równie ważna jest bardziej przyziemna obecność osób, które nas wspierają – omawiana fotografia na pewno dużo zawdzięcza takiej serdeczności Tomka Sudujko, który podpowiedział mi przy początku września, że w okolicy są pięknie zaorane, graficznie wyglądające pola. Tomasz jest zresztą fotografem, którego można spotkać wszędzie, niesamowicie twórczym, pracowitym, a przy tym skromnym. Naturalną więc koleją rzeczy nagroda znalazła swoją dedykację, dziękuję Tomku, bez Twojej pomocy nie znalazłbym tego „Liścia”.