Rok 2026 rozpoczął się na Warmii mocnym mrozem i dużym, dawno niewidzianym opadem śniegu. Już wiadomo, że taka prawdziwa, biała zima utrzyma się do połowy stycznia, a oby też i dłużej. Ten stan, duża pokrywa śnieżna, jest bardzo potrzebna przyrodzie, która od wielu lat boryka się z suszą. Najlepiej widać to było wczesną wiosną ubiegłego roku, kiedy rozlewisk na Narwi i Biebrzy po prostu nie było. W tym roku jest duża szansa na wysoką wodę, bo te dwie rzeki wystąpiły z brzegów jeszcze jesienią. Mocno liczę na powrót na Biały Grąd w czasie, gdy tą piękną groblę otaczać będzie woda, a na ten teren powrócą tysiące ptaków.
Taka zimowa aura nie jest łatwa dla mieszkańców miast i miejscowości leżących poza aglomeracjami. Dojechać w wiele ulubionych, leśnych miejsc nie sposób, a jak nawet da się dojechać, to nie ma gdzie zatrzymać auta. Chodzić po lesie nieprzetartymi szlakami też jest bardzo trudno, co widać nawet po zwierzęcych tropach, których w głębokim śniegu jest niewiele. Jednak gdy już uda się znaleźć w miarę przetarty szlak w głębokim lesie, zimowe sceny są jak z bajki. Najlepsze warunki atmosferyczne to słoneczna pogoda przeplatana krótkimi opadami śniegu – można fotografować las w pełnej gamie światła, kolorów i nastrojów. Żeby nie było zbyt łatwo, zestawiam w galerii zdjęcia w ograniczonym do zimnych barw kolorze, z czarno-białymi fotografiami podkreślającymi kontrast, kształt ściany lasu. Wybór jest trudny, czasem zależy od chwilowego nastroju, ale osobiście lubię patrzeć na takie graficzne ściany lasu niezależnie od wersji. A sobie wybrać możecie sami.













