Trochę w tym roku spóźnione ale są, warmińskie pola zazieleniły się w końcu. Pora na długie spacery po miedzach, napotkane za zakrętem i za wzgórzem pary żurawi, spłoszone stada młodych saren. To jeszcze nie czas wczesno letnich mgieł, ale czuć już zapach ziemi. Czysta przyjemność obserwowania natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *